Marysia i Dima | Ślub w kościele św. Marka w Krakowie

9 lutego 2019

Śluby w centrum miasta są dla mnie zawsze wyjątkowym doświadczeniem. Wyobraźcie sobie głośny Kraków, żar z nieba, tłumy turystów. Wszystko na około zmienia się tak szybko w akompaniamencie gwaru miasta. W tym samym czasie, tuż za grubymi murami starego kościoła, w niemalże absolutnej ciszy dzieje się magia.

 

Marysia napisała do mnie na długo przed ślubem. Rok 2018 nie był moim rokiem w świecie fotografii. To był czas macierzyńskich przygód: tych bardziej wzruszających i… tych bardziej przyziemnych. 🙂 Ale kiedy pisała do mnie Marysia z pytaniem o fotografowanie ich ceremonii – wiedziałam, że dam radę. W końcu chodziło o tylko (czy też , jak się później okazało) podczas mszy oraz na plenerze w innym dniu. I z niecierpliwością czekałam na ich sierpniowe popołudnie.

Ceremonia zaślubin Marysi i Dimy odbyła się w kościele św.Marka w Krakowie. Mało uważny turysta nie zauważy go. Po prostu przejdzie ulicą Sławkowską i bez wzruszenia minie ceglastą ścianę. Nie uniesie głowy do góry i nie odnajdzie wejścia do środka. A w środku nie zobaczy małego, pięknego kościółka.

To była bardzo intymna, kameralna ceremonia. Z zaprzyjaźnioną panią organistką, z którą wymieniłam kilka słów na chórze podczas kazania. Z kwiatami przygotowanymi przez bliską osobę. Z rodzicami, przyjaciółmi i z duchownym, który wygłosił piękne kazanie (tak! zawsze ich słucham!), po którym nastała długa cisza. Potężna, znacząca, wzruszająca.

Miesiąc później spotkaliśmy się na krakowskim Kopcu Krakusa. Łapaliśmy ostatnie promienie słońca i wiatr w burzy włosów Marysi. 

    2 comments

  • Reply

    Nie jestem tą, która oglądając czyjeś zdjęcia płacze, ale… no właśnie. Wzruszył mnie ten reportaż. Jest nim coś… wspaniale to wszystko ujęłaś 🙂

  • Zostaw komentarz